Czujni policjanci ugasili pożar na trasie S6 zanim zdążył się rozprzestrzenić
Lęborscy policjanci w drodze na odprawę zauważyli korek. Okazało się, że auto stanęło w ogniu, a w środku byli ludzie. Szybka akcja zapobiegła tragedii.
Do nietypowej interwencji doszło na trasie S6, gdy funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z Lęborka jechali na odprawę do Gdańska. Mundurowi zauważyli tworzący się zator i postanowili sprawdzić, co jest jego przyczyną.
Okazało się, że na jezdni stoi unieruchomiony samochód, w którym znajdują się kierowca i pasażer. Spod maski wydobywał się dym, co wskazywało na pożar. Policjanci natychmiast nakazali opuszczenie pojazdu, pomogli wynieść bagaże i zabezpieczyli miejsce zdarzenia, ustawiając trójkąt ostrzegawczy. Następnie przy użyciu gaśnicy ugasili ogień w komorze silnika, informując jednocześnie służby drogowe.
Dzięki błyskawicznej reakcji i opanowaniu funkcjonariuszy pożar został szybko opanowany, a osobom podróżującym nic się nie stało. Cała sytuacja podkreśla, jak ważne na drodze są czujność i umiejętność właściwego zachowania w sytuacjach awaryjnych.
Przypominamy, że w przypadku pożaru pojazdu najistotniejsze jest jak najszybsze opuszczenie auta i oddalenie się w bezpieczne miejsce. Jeśli to możliwe, należy zabezpieczyć teren i wezwać odpowiednie służby.
Źródło: policja.gov.pl