Środa, 23 września 2026
Imieniny: Tekla, Bogusław, Liwiusz

Podloty na trawnikach i chodnikach. Miasto apeluje: nie każdy młody ptak wymaga interwencji

Reklamuj sie w tym artykule

Coraz częściej na osiedlach, w parkach i przy chodnikach można zobaczyć młode ptaki siedzące na ziemi. Taki widok budzi odruchową chęć pomocy, ale w wielu przypadkach to zupełnie naturalny etap rozwoju, a nie sygnał, że zwierzę zostało porzucone.

Podlot to etap nauki, a nie dowód kłopotów

Wiosną i na początku lata wiele gatunków opuszcza gniazda wcześniej, niż potrafi latać pewnie i samodzielnie zdobywać pokarm. Przez pewien czas młode przebywają więc na ziemi, gdzie uczą się poruszania, reagowania na zagrożenia i stopniowo nabierają sprawności potrzebnej do życia poza gniazdem.

W tym czasie dorosłe ptaki najczęściej są w pobliżu, choć człowiek zwykle ich nie widzi. Rodzice obserwują młode z ukrycia i dostarczają im jedzenie. Jeśli w okolicy pojawia się człowiek, mogą wstrzymać się z podlatującym karmieniem, czekając aż zagrożenie minie. Z tego powodu sam widok ptaka na ziemi nie powinien od razu oznaczać alarmu.

Kiedy nie ruszać ptaka z miejsca

Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Lęborku przypomina, że zdrowego podlota najlepiej zostawić tam, gdzie się znajduje. Zabieranie go do domu, do lecznicy weterynaryjnej albo do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt może przynieść więcej szkody niż pożytku, bo rozdziela młode z rodzicami, którzy nadal się nim opiekują.

Jeśli ptak siedzi w bezpiecznym miejscu, najrozsądniejszą reakcją jest brak interwencji. Jeżeli jednak znalazł się w miejscu zagrożenia, ale nie jest ranny, można przenieść go ostrożnie na niewielką odległość - pod krzew, do żywopłotu lub w inne spokojne miejsce w pobliżu. Najważniejsze jest, by nie oddalać go od terenu, na którym przebywają rodzice.

W jakich sytuacjach potrzebna jest pomoc

Interwencja ma sens tylko wtedy, gdy ptak jest wyraźnie ranny, został zaatakowany przez kota, psa lub inne zwierzę albo znalazł się w miejscu bezpośrednio zagrażającym życiu, na przykład na ruchliwej jezdni.

  • ptak jest wyraźnie ranny,
  • został zaatakowany przez kota, psa lub inne zwierzę,
  • przebywa w miejscu stwarzającym bezpośrednie zagrożenie, na przykład na ruchliwej jezdni.

W takich sytuacjach należy skontaktować się ze Straż Miejska w Lęborku – tel. 59 862 29 11 lub numer alarmowy 986 w godzinach 7.00–15.00 od poniedziałku do piątku, Komenda Powiatowa Policji w Lęborku – numery alarmowe 112 lub 997 całodobowo albo z Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Lęborku – tel. 59 863 77 08.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców

W parkach, na trawnikach i osiedlach mieszkańcy coraz częściej spotykają młode ptaki, dlatego szybkie rozpoznanie, czy mamy do czynienia z podlotem, ma znaczenie praktyczne. Pozwala uniknąć niepotrzebnego stresu dla zwierząt i nie zabierać ich z miejsca, w którym mają największą szansę bezpiecznie dorosnąć.

Takie postępowanie rekomendują również specjaliści z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt OSTOJA, autorzy poradnika „ABC postępowania z dzikimi zwierzętami”. To dodatkowe potwierdzenie, że w przypadku zdrowego młodego ptaka najlepszą pomocą bywa po prostu spokój i dystans.

Co zrobić, jeśli znajdziesz młodego ptaka

Najpierw trzeba ocenić, czy ptak rzeczywiście potrzebuje interwencji. Jeśli nie ma ran i nie znajduje się w miejscu zagrożenia, należy zostawić go w spokoju. Jeśli trzeba go ochronić przed bezpośrednim niebezpieczeństwem, wystarczy przenieść go tylko o kilka metrów, do najbliższego osłoniętego miejsca.

W praktyce oznacza to jedno: nie każde ptasie pisklę czy podlot wymaga ratowania. Często najlepszym wsparciem jest cierpliwość i umożliwienie rodzicom dalszej opieki, dzięki której młody ptak ma szansę bezpiecznie wejść w samodzielne życie.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Pilnuje rzetelności 24Lębork, łącząc doświadczenie reporterskie z pasją do spraw samorządowych i ludzi miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!