Sobota, 8 sierpnia 2026
Imieniny: Cyprian, Dominik, Emilian
Polityka krajowa

Kleczew z rekordową farmą OZE. Rząd: to inwestycja w bezpieczeństwo i tani prąd

04.07.2026 Wideo
W Kleczewie działa już największa farma fotowoltaiczna w Polsce i tej części Europy. Po rozbudowie w latach 2024-2026 instalacja ma prawie 270 MW mocy i może zasilać ok. 100 tys. gospodarstw domowych.
Wideo Kleczew z rekordową farmą OZE. Rząd: to inwestycja w bezpieczeństwo i tani prąd

Największa farma fotowoltaiczna w Polsce po rozbudowie ma prawie 270 MW

W Kleczewie, na terenach pogórniczych, uruchomiono i rozbudowano instalację OZE, którą dziś wskazuje się jako największą farmę fotowoltaiczną w Polsce i w tej części Europy. Projekt należący do grupy ORLEN po zakończonej rozbudowie w latach 2024-2026 osiągnął łączną moc bliską 270 MW. To skala, która w praktyce przekłada się na realne dostawy energii dla mieszkańców i firm, a nie tylko na kolejny punkt na mapie inwestycji. Według przedstawionych danych instalacja może dostarczać ekologiczny prąd nawet do 100 tys. gospodarstw domowych.

Podczas wizyty w Kleczewie premier Donald Tusk podkreślał, że rozwój odnawialnych źródeł energii ma znaczenie nie tylko technologiczne, ale też gospodarcze i bezpieczeństwa państwa. Zwrócił uwagę, że instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń poprzez produkcję zielonej energii. W praktyce oznacza to większy udział krajowych źródeł w miksie energetycznym i mniejszą zależność od paliw kopalnych. Właśnie taki efekt ma dawać rozbudowana farma w Kleczewie, która jest dziś jednym z najbardziej widocznych przykładów tej zmiany.

"Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię"

Donald Tusk, Premier

Hybrydowy projekt ORLEN łączy fotowoltaikę i wiatr, zwiększając stabilność produkcji

Inwestycja w Kleczewie nie opiera się wyłącznie na panelach słonecznych. To projekt hybrydowy, który łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową, a więc dwa źródła wytwarzania energii o różnej charakterystyce pracy. Dzięki temu produkcja ma być stabilniejsza niż w przypadku pojedynczej instalacji zależnej tylko od słońca albo tylko od wiatru. Taka konstrukcja ma też lepiej wykorzystywać potencjał odnawialnych źródeł energii w ciągu całego roku.

Władze rządowe wskazują, że to przedsięwzięcie ma bardzo praktyczny wymiar, bo stąd płynie prąd wystarczający dla około 100 tys. gospodarstw domowych. Z punktu widzenia odbiorców oznacza to większą podaż czystej energii, a z punktu widzenia państwa - wzmacnianie bezpieczeństwa energetycznego. Premier mówił również, że poprzedni etap realizacji projektu wymagał uporządkowania, ponieważ wcześniej inwestycja została przygotowana w sposób niekompetentny. Jak zaznaczono, rząd musiał najpierw odzyskać ład w dokumentach i finansach, aby przedsięwzięcie mogło dalej rosnąć.

"To jest przedsięwzięcie o niezwykle praktycznym znaczeniu. Stąd płynie prąd, który wystarczy dla ok. 100 tys. gospodarstw domowych"

Donald Tusk, Premier

W toku działań prowadzonych przed rozbudową sprawdzano także koszty inwestycji i odzyskiwano część środków, które wcześniej zostały nieefektywnie wydatkowane. Według przekazanych informacji poprzedni etap miał kosztować państwo o 800 mln zł więcej, niż powinien. Rządowe działania miały więc nie tylko odblokować rozwój projektu, ale też uporządkować jego finansową stronę. To ważny sygnał dla odbiorców energii, bo pokazuje, że duże inwestycje energetyczne wymagają nie tylko technologii, lecz także sprawnego nadzoru nad wydatkami.

Rząd stawia na OZE, sieci energetyczne i nowe miejsca dla regionów pogórniczych

Minister Energii Miłosz Motyka zwrócił uwagę, że nowe instalacje OZE mogą być szybciej przyłączane do sieci elektroenergetycznej dzięki zmianom w prawie energetycznym oraz inwestycjom w infrastrukturę sieciową. Jak podkreślono, jest to element największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. Taka przebudowa przepisów i sieci ma znaczenie dla całego kraju, ponieważ sama budowa farmy nie wystarczy, jeśli energia nie może być sprawnie przesyłana do odbiorców. Dlatego inwestycje w sieci są dziś traktowane jako równie ważne jak same źródła wytwórcze.

Minister wskazał też, że inwestycje w polską energetykę i nowe, mocne niskoemisyjne źródła to jednocześnie wsparcie dla polskich firm. W praktyce oznacza to popyt na krajowe usługi, wykonawstwo, logistykę i komponenty niezbędne do realizacji podobnych projektów. Rozbudowana instalacja w Kleczewie pokazuje też, że tereny po działalności górniczej mogą dostać nowe życie. Zdegradowane obszary - zamiast pozostawać niewykorzystane - mogą zostać racjonalnie przeznaczone pod nowoczesną zieloną energetykę.

"Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy"

Miłosz Motyka, Minister Energii

O znaczeniu tych terenów mówiła również Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska. Podkreśliła, że zagospodarowanie obszarów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne, a region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. Wskazała przy tym na istniejącą infrastrukturę oraz kapitał ludzki, który od lat pracuje przy wytwarzaniu energii na potrzeby krajowe. To właśnie połączenie miejsca, doświadczenia i zaplecza technicznego ma umożliwiać dalszy rozwój takich inwestycji.

"Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe"

Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska

Rząd zwraca też uwagę, że transformacja regionów pogórniczych nie może odbywać się kosztem mieszkańców i pracowników. Celem ma być wsparcie przekwalifikowania osób dotąd zatrudnionych w sektorze węgla brunatnego, rozwój nowych kompetencji zawodowych oraz stworzenie warunków dla małych i średnich firm. W tym ujęciu farma w Kleczewie nie jest wyłącznie inwestycją energetyczną, ale także elementem szerszej zmiany gospodarczej. To właśnie dlatego przedstawiciele rządu łączą rozwój OZE z bezpieczeństwem państwa, stabilnością sieci i przyszłością całych regionów.

  • 2024-2026 - w tych latach rozbudowano farmę w Kleczewie
  • prawie 270 MW - wynosi dziś łączna moc instalacji po rozbudowie
  • ok. 100 tys. gospodarstw domowych - tyle odbiorców może zasilić instalacja
  • ponad 400 hektarów - zajmuje teren farmy po rozbudowie
  • prawie 500 tys. paneli - znajduje się dziś w kompleksie fotowoltaicznym
  • 800 mln zł - według przekazanych informacji tyle mogła kosztować państwo nieprawidłowo prowadzona część projektu